Jak szybko pozbyć się pryszcza?

Jak szybko pozbyć się pryszcza?

Ważne spotkanie, impreza ze znajomymi, uroczystość rodzinna, randka – to momenty, w których chcemy, by cera prezentowała się jak najlepiej. Tymczasem, jak na złość, właśnie w takich chwilach na twarzy pojawiają się często zupełnie znienacka tzw. „nieprzyjaciele”. Pryszcze, bo o nich mowa, mają różną wielkość i formę – czasem są małymi, ropnymi krostkami, innym razem przyjmują postać zdecydowanie większych, podskórnych zgrubień z obrzękiem lub stanem zapalnym. Atakują zarówno płeć żeńską, jak i męską, i uwielbiają wyskakiwać na czole, policzkach, brodzie i nosie. Zwykle wyróżniają się czerwonym lub intensywnie różowym kolorem, przez co ich widoczność na twarzy może być naprawdę duża. Nic więc dziwnego, że szukamy wówczas sposobów na to, jak szybko pozbyć się pryszcza, zwłaszcza jeśli mamy w planach jakieś ważniejsze wyjście.

Powodów pojawiania się pryszczy jest wiele – czasem są to zmiany hormonalne, stosowane leki, innym razem dieta lub nieodpowiednia higiena twarzy. W przypadku przewlekłego trądziku konieczna jest oczywiście terapia pod okiem specjalisty. Jednak gdy krostki zdarzają się sporadycznie, w niewielkiej ilości, nie jest to powodem do większego niepokoju. Mogą jedynie irytować ze względu na zaburzenie estetyki twarzy. Gdy więc nie mamy zbyt wiele czasu i potrzebujemy metody na to, jak szybko pozbyć się pryszcza, warto najpierw sięgnąć po typowo domowe metody. Jedną z nich jest zwykła pasta do zębów. Chodzi tu o klasyczną, białą wersję produktu. Nałożenie jej w miejscu, w którym pojawił się pryszcz, zadziała antybakteryjnie i wysuszająco. Już nawet po godzinie zauważalne będzie zmniejszenie się krostki. Można także przyłożyć do niej wówczas lód – najlepiej robić kilkukrotnie w ciągu dnia, za każdym razem trzymając po ok. 30-40 sekund. Lód poza właściwościami przeciwbólowymi może również minimalizować stan zapalny.

Kolejnym sposobem na to, jak szybko pozbyć się pryszcza, jest miód, czyli jeden z najzdrowszych produktów spożywczych. Może pomóc on w likwidacji krostki, jednak głównie na początkowym etapie jej istnienia. Nakłada się go oczywiście punktowo, a po jakimś czasie zmywa letnią wodą. Na pewno świetnym rozwiązaniem jest także kropla olejku z drzewa herbacianego. U wielu osób doskonale działa cytryna – może być w formie plasterka, jednak zdecydowanie lepiej sprawdzi się odrobina wyciśniętego z niej soku. Duża zawartość witaminy C działa leczniczo, regenerując skórę, rozjaśniając jej przebarwienia i wysuszając zmianę. Warto wypróbować także kurkumę, którą wcześniej należy zmieszać z niedużą ilością wody, by uzyskać konsystencję maseczki.

Gdy zastanawiamy się, jak szybko pozbyć się pryszcza, w grę wchodzą oczywiście nie tylko naturalne, domowe metody, ale również środki apteczne. Można więc użyć specjalnego plasterka wysuszającego krostę. Podobne działanie ma maść cynkowa. Bez względu na to, jaki sposób wybierzemy, trzeba pamiętać, by każdy specyfik nakładać na dobrze oczyszczoną i wysuszona ręczniczkiem twarz. W przypadku regularnych kłopotów z cerą należy oczywiście zgłosić się do dermatologa i rozpocząć leczenie.

Jak zrobić paznokcie żelowe? Technika i zdobienia

Jak zrobić paznokcie żelowe? Technika i zdobienia

Dla każdej kobiety wygląd jej dłoni jest kwestią ważną i dodającą pewności siebie. Kwestia ładnych i zadbanych paznokci daje możliwość zrobienia dobrego pierwszego wrażenia przy spotkaniach z osobami, na których opinii nam zależy. Wykonywanie różnego rodzaju manicure nie jest jednak tak proste jak się wydaje i w niektórych przypadkach należy odpuścić sobie samodzielne próby i udać się do salonu kosmetycznego, który posiada w swojej kadrze stylistkę paznokci. Jeśli jednak wiemy, że mamy talent nasuwa się pytanie: jak zrobić paznokcie żelowe?
Paznokcie żelowe są jedną z kilku technik wykonywania manicure. Jest to technika bardzo trwała i solidna, a normalne czynności nie powinny sprawiać trudności przy posiadaniu paznokci żelowych. Zaletą tego rodzaju manicure jest niewątpliwie możliwość przedłużania paznokci na formie. Osoby z naturalnie krótką płytką paznokcia nie muszą martwić się o zapuszczanie paznokci przez wiele tygodni oraz o ich łamliwość, ponieważ żel zapewnia nie tylko twardą „skorupkę” na paznokciu, ale także może z sukcesem symulować paznokieć naturalny. Zabieg tworzenia paznokci żelowych zaczyna się od zmatowienia płytki każdego z paznokci oraz odciągnięcia skórek. Warto dodać, że płytka musi być w tym momencie odtłuszczona specjalnym płynem. Po tym zabiegu nakładać można pierwszą warstwę bazy, która umożliwia lepsze „przyklejenie” się żelu do naturalnej płytki paznokcia. Nakładanie żelu należy do czynności skrupulatnych. Przy tej czynności trzeba być skupionym i dokładnym, ponieważ nie można „zalać” skórek tym materiałem. Musi być on nałożony tylko i wyłącznie na płytkę. Zazwyczaj stylistki paznokci stosują regułę trzech warstw. Pierwsza z nich służy do dokładnego pokrycia płytki, a druga do jego wymodelowania. Modelowanie ma na celu zachowanie pożądanego kształtu paznokcia oraz właściwej jego grubości. Trzecia warstwa tworzy natomiast efekt końcowy. Do utwardzenia każdej z nich należy użyć lampy UV, która pełni w tym rodzaju manicure kluczową rolę. Klientki mają możliwość wyboru kształtu swoich paznokci. W tym celu, po nałożeniu warstwy drugiej, stylistka piłuje ich końcówki tak, aby tworzyły pożądany kształt. Najpopularniejsze są paznokcie w kształcie migdału bądź piłowanie do kształtu kwadrata. Po wyborze i nałożeniu wybranego koloru, można także zająć się dodatkowymi zdobieniami paznokci. Istnieje wiele technik, począwszy od ombre, a na kocim oku zakończywszy. Sposoby wykonywania zdobień są różnorodne i wymagają poświęcenia różnej ilości czasu. Na paznokcie można nakładać nawet specjalne cyrkonie, które wtapiają się w warstwę lakieru i przytwierdzają do paznokcia. Tworzą one wówczas efekt 3D.
Paznokcie żelowe są odpowiedzią na coraz większe oczekiwania klientek odnośnie estetyki wymaganej na paznokciach oraz trwałości i wygody w ich eksploatacji. Po wykonywaniu takiego manicure, kobiety nie muszą już martwić się o odpryski lakieru oraz odnawianie go nawet co kilka dni. Manicure żelowy utrzymuje się bowiem na paznokciach nawet do pięciu tygodni.

Tradycyjny niedzielny obiad

Tradycyjny niedzielny obiad

Z czym kojarzy Ci się tradycyjna polska kuchnia? Z rosołem? Flakami? Zupą pomidorową? Pierogami? A może z kotletami? Macie ochotę na mielone? Dziś spróbujemy je przyrządzić na niedzielny obiad, którego głównym elementem będą właśnie te kotlety.

Kiedyś mielone kojarzyły się z pracowniczymi stołówkami. Dziś ich smak jest odczarowywany i odkrywany na nowo. W Małopolsce nazywane są one sznyclami. Ich stworzenie wbrew pozorom nie jest bardzo trudne – wystarczy odpowiednio wymieszać składniki. Sekret dobrych kotletów mielonych tkwi przede wszystkim w jakości poszczególnych składników, a także w odpowiednim ich połączeniu.

Przejdźmy do konkretów: jak zrobić kotlety mielone? Przede wszystkim potrzebujemy mielonego mięsa. Tradycyjnie powinno to być mięso wieprzowe z karkówki. Niestety, ciężko nam zweryfikować jakość zmielonego już mięsa, które możemy znaleźć w supermarketach. Dlatego warto wybrać się do zaprzyjaźnionego sklepu mięsnego, wybrać konkretne kawałki mięsa, a następnie poprosić o ich zmielenie. Oprócz tego potrzebne będzie jajko, dwa ząbki czosnku, namoczona wcześniej w wodzie sucha bułka, odrobina majeranku, a także bułka tarta do panierowania oraz sól i pieprz. Do miski wrzucamy mielone mięso wieprzowe, majeranek i przyprawy. Całość ugniatamy. Następnie dodajemy bułkę i podobnie ugniatamy. Wyrabiamy masę stopniowo dolewając wodę do momentu, aż masa przestanie przywierać do dłoni. Im dłużej wyrabiamy, tym lepiej wyjdzie nasza potrawa. W końcu formujemy kulki i obtaczamy w bułce tartej. Następnie rozgrzewamy olej na patelni i obsmażamy kotlety z obu stron. Po przygotowaniu ich w ten sposób przekładamy kulki do naczynia żaroodpornego bez przykrywki. Wstawiamy do rozgrzanego do 150 stopni Celsjusza piekarnika na około 15 minut. Przygotowanie dania w ten sposób pozwoli nam na uniknięcie długotrwałego smażenia, a także sprawi, że podgrzane w ten sposób kotlety będą miękki i soczyste.

Przyprawy i dodatki podane wyżej są podstawą, możemy jednak urozmaicić to danie wg własnego uznania, dodając na przykład cebulę czy też zmieloną paprykę. Kotlety mielone możemy wykonać również z innych rodzajów mięsa. Jeśli postawimy na to z drobiu, powstanie wówczas tak zwany kotlet pożarski.

Z czym możemy podać kotlety mielone? Najlepiej podać je w tradycyjny sposób z ugotowanymi, tłuczonymi ziemniakami. Jak je przygotować? Ziemniaki obieramy, gotujemy do miękkości, a następnie odcedzamy i dodajemy masło. Potem rozgniatamy dokładnie praską do ziemniaków.

Warto podać również zasmażane buraczki, a także coś zimnego, na przykład mizerię. Przepis na tę ostatnią jest znany praktycznie każdemu: ogórki obieramy i kroimy w plasterki. Potem dodajemy śmietanę i sól, a następnie wszystko mieszamy.

Przygotowany w ten sposób niedzielny obiad z pewnością przypadnie do gustu wszystkim wielbicielom tradycyjnych smaków. Nawet jeżeli nie jesteśmy zwolennikami kuchni polskiej, warto znać taki przepis na wypadek na przykład wizyty babci czy cioci, które przyzwyczajone są do tego typu smaków.

Jak marynować grzyby? Podajemy najlepsze sposoby!

Jak marynować grzyby? Podajemy najlepsze sposoby!

Co roku pod koniec lata i na początku jesieni można spotkać w polskich lasach grzyby. Wiele osób, zwłaszcza miłośników tego pysznego smakołyku tylko czeka na to, by móc pojechać do pobliskiego lasu na grzyby. Samo zbieranie grzybów jest niezłą frajdą – nie tylko dla dorosłych, ale również dla dzieci. Ale zbieranie grzybów to nie wszystko. Po ich zebraniu i przywiezieniu do domu pozostaje pytanie – jak marynować grzyby, by były pysznym dodatkiem przygotowanych przez nas dań? Sprawdź, jak marynować grzyby, aby rozkoszować się ich smakiem!

Zanim przejdziemy do odpowiedzi na pytanie „jak marynować grzyby?”, musimy wspomnieć o tym, jak przygotować grzyby do marynowania. Niestety przed zamarynowaniem grzybów nie można pominąć tego etapu. Bez niego nawet najlepszy sposób na to, jak marynować grzyby, nam nie pomoże. Aby grzyby były dobrze przygotowane do marynowania, należy je najpierw przebrać, wypłukać i oczyścić. Po sprawdzeniu grzybów wypłukaniu ich i oczyszczeniu musimy wrzucić je go wody z octem, solą i sokiem z cytryny i lekko podgrzać. Całe gotowanie powinno trwać nie więcej niż 5 minut. Tak przygotowane grzyby są gotowe do marynowania.

Zatem przygotowaliśmy już wszystko i teraz – jak marynować grzyby? I po co w ogóle je marynować? Otóż grzyby są neutralne w smaku, więc marynata jest po to, by nadać im odpowiedni walor smakowy. Jak marynować grzyby, by taki smak uzyskać? Przede wszystkim musimy wiedzieć, że tradycyjna zalewa do grzybów jest przygotowywana na bazie octu. Pierwszą marynatą, jaką przedstawimy, a która jest doskonałą odpowiedzią na pytanie „jak marynować grzyby?”, jest marynata octowa. Przygotowanie jej zajmuje niecałą godzinę. Do przygotowania potrzebujemy 1 kilogram grzybów, liście laurowe, sól, odrobinę cukru, 1 szklankę octu (10% spirytusowego), ziele angielskie i 3 szklanki wody. Jak marynować grzyby z podanych składników? Wkładamy wcześniej przygotowane grzyby do garnka z wodą i solą. Gotujemy je przez około 20 minut, a potem odcedzamy. Wkładamy grzyby do słoiczków (po 4-5 sztuk grzybów na słoik). Do każdego słoika należy włożyć po 1 liściu laurowym i 4 ziaren ziela angielskiego. Następnie do garnka wlewamy ocet, wodę i wrzucamy 1 płaską łyżkę cukru i szczyptę soli. Gotujemy zalewę, a następnie po jej zagotowaniu wlewamy ją do słoiczków z grzybami. Zakręcamy słoiki i układamy je dnem do góry.

Drugim sposobem na to, jak marynować grzyby, jest wykorzystanie przepisu na zalewę z marchwią i cebulą. Do przygotowania tego sposobu potrzebujemy składniki, o których mówiliśmy w powyższym akapicie, jak marynować grzyby, z tym że będziemy jeszcze potrzebować 2 marchewek, 1 cebuli i gorczycy. Cały proces powtarzamy, jak powyżej, z tym że do zalewy octowej dodajemy pokrojoną drobno marchew i cebulę oraz łyżkę gorczycy. Gotujemy zalewę i wlewamy ją do słoiczków z grzybami, zielem angielskim i liściem laurowym. Tak przygotowane słoiczki zakręcamy i układamy „do góry nogami”. Drugą metodę na to, jak marynować grzyby, polecamy zwłaszcza miłośnikom marchewki i gorczycy.

Jak przekonać dziecko do jedzenia owoców i warzyw

Jak przekonać dziecko do jedzenia owoców i warzyw

Nie od dziś wiadomo, że warzywa i owoce są naprawdę zdrowe. Slogan ten powtarza się w rozmaitych reklamach, słyszymy to z ust naszych lekarzy, babć, mam, przyjaciół, Cały świat wie, co jest zdrowe, a co nie. Dlaczego więc nie wszyscy są piękni, zdrowi i pełni witalności? Czyżby brakowało tychże skarbów dla każdego? Problem tkwi gdzie indziej. Mianowicie- w dzieciństwie. Tak, to właśnie słowo klucz dla przytoczonego powyżej problemu. Albo jesteśmy nauczeni pewnej diety, albo nie. Nie ma innego rozwiązania. To właśnie w młodości nabywamy pewnych nawyków żywieniowych, to wtedy dowiadujemy się jak zrobić owsiankę z bakaliami, czy też przyrządzić warzywa na parze. Jeżeli nie przeszliśmy tego typu szkoleń w dzieciństwie (kuchnia naszej mamy), są małe szanse na to, że nagle zrezygnujemy ze steków na rzecz sałatki owocowej. Dlatego też tak ważne jest, aby uczyć dzieci od małego jeść owoce i warzywa. Dawać im pokrojone jabłuszko zamiast kupnych chipsów. W pewnym momencie zauważymy, że nasza pociecha się przyzwyczaja, nie odczuwa już potrzeby ciągłego jedzenia słodkości. W ten sposób mamy szansę zaszczepić w niej wspaniałe nawyki żywieniowe na następne lata. To zaprocentuje zdrowiem i energią. Czego można chcieć więcej dla przyszłego pokolenia? Właśnie ta siła płynąca ze zdrowego odżywiania jest najistotniejsza. Witaminy, minerały- to wprost skarbnica, z której grzech nie skorzystać. Nikt nam nie każe lubić wszystkich warzyw. Jest ich tyle, że każdy znajdzie coś idealnego dla siebie. Nie przepadasz za brukselką? Nic nie szkodzi, jej smak nie każdemu pasuje. Z pewnością rozsmakujesz się w pomidorach i marchwi. Nie jesteś w stanie wziąć do ust mandarynek? Mamy mnóstwo własnych, polskich owoców- chociażby śliwek, czy gruszek. Już dziś zainwestujmy w zdrowie naszych najbliższych! Droga ku niemu wcale nie jest kręta i wyboista. Żyjemy w czasach, gdy każdy pędzi, nie myśli o tym co je, w jakim towarzystwie spożywa posiłki. Wszystko schodzi na dalszy plan. Wyraźnym śladem naszych czasów jest otyłość wśród dzieci i młodzieży. Nie sposób nie zauważyć, jak wielu gimnazjalistów żywi się w fast foodach. Jaka to prognoza dla przyszłych pokoleń? Powiem jedno- katastrofalna. Czekają nas czasy szeroko pojętych chorób cywilizacyjnych- skrajnej nadwagi, cukrzycy, miażdżycy… Jest jeszcze czas, aby temu się sprzeciwić. Wcale nie jest za późno. Zacznijmy po prostu od siebie i naszych najbliższych. Nic prostszego, jak pilnować, aby każdy zjadł codziennie ciepły, samodzielnie przygotowany posiłek. Pełen warzyw, wartościowego mięsa (jeżeli je jemy), kasz, pełnoziarnistego ryżu, czy makaronu. Na deser parę owoców zamiast kolejnej słodkiej bułki. Pora wyrzucić z domu sztucznie słodzone napoje gazowane- przygotowanie pysznego kompotu z jabłek zajmuje tylko chwilę. Jeżeli jednak i na to nie mamy czasu, zawsze lepszym rozwiązaniem jest wypicie owocowej herbaty aniżeli coca-coli. Nie ukrywam- początki mogą być trudne. Dzieci mogą się buntować, my sami będziemy czuć, że czegoś nam brakuje. Lecz do wszystkiego można się przyzwyczaić. Naprawdę warto.

Jak zrobić kokardę

Jak zrobić kokardę

Jak zrobić kokardę? Na początek należy zdecydować się na odpowiednią wstążkę. Wbrew pozorom istotny jest nie tylko jej wygląd zewnętrzny, ale także materiał z którego jest wykonana. Najładniejsze kokardy, bo najpełniejsze w objętości i najtrwalsze, wychodzą z szerokich, miękkich i lejących się wstążek. Ładne i dość trwałe kokardy wychodzą ze wstążek ozdobionych srebrną lub złotą nitką. Trzeba mieć jednak na uwadze, że sztywne kokardy nie zawsze ładnie się układają i wymagają pewnej wprawy w zawiązywaniu. Sztywne nitki, którymi ozdabia się wstążki, mogą się łamać lub zaciągać psując czystą linię wiązania. Nie należy się jednak zrażać i wypróbować różnego rodzaju materiały do wiązania od tasiemek, przez miękkie, szerokie wstążki, po okolicznościowe szerokie, przetykane różnorodnymi nitkami wstęgi. Kiedy zdobędziemy odpowiednią wprawę będziemy mogli uzupełniać kompozycję wiązania dodatkowymi tasiemkami i innymi elementami zwiększającymi końcowy efekt wiązania kokardy. Kiedy już zdecydujemy się na rodzaj wstążki musimy zastanowić się jak ma ona wyglądać po zawiązaniu. Czy chcemy by końcówki kokardy były dłuższe czy tej samej długości co wiązania kokardy? Czy końcówki mają być zakończone prosto, na skos czy w kształcie litery W? Czy kokarda wymaga zabezpieczenia końcówek tak by materiał, z którego wstążka jest wykonana się nie pruł? Jeśli zdecydujemy się na zabezpieczenie końcówek kokardy najlepiej zrobić to przed zawiązaniem. W przypadku wstążek z tworzywa sztucznego końcówki można opalić nad zapalniczką starając się by jej nie spalić, a wyłącznie podgrzać końcówkę tak by utrudnić jej prucie. W przypadku wstążek z włókien naturalnych można obciąć je bardzo ostrymi nożyczkami lub zdecydować się na podszycie ich od drugiej strony lekką fastrygą. Decyzję o tym czy jest to konieczne podejmujemy każdorazowo sami. Kokardę można wiązać na kilka sposobów ale najprostszą metodą jest ułożenie obu zakończeń kokardy, trzymanych odpowiednio w prawej i w lewej dłoni, w kształt litery U. Obie końcówki związujemy razem zostawiając w środku kokardy dwa uszka, które po związaniu rozkładamy, starając się udrapować je tak by z przodu kokardy było jak najwięcej tej najładniejszej, błyszczącej strony materiału wstążki. Ważne jest by łączący uszka supełek też powstał z błyszczącej strony materiału. Jeśli tak nie jest staramy się odwrócić go na błyszczącą stronę lub wiążemy kokardę raz jeszcze. W następnej kolejności układamy końcówki kokardy tak by były równej długości, najlepiej trochę dłużej niż uszy samej kokardy. Przy niektórych rodzajach kokardy znacznie ładniej wygląda kiedy końcówki kokardy są tej samej długości co same uszy. Ma to sens np. jeśli kokarda ozdabia małe pudełko z prezentem. Wszystko zależy od tego gdzie umieszczamy kokardę i jak komponuje się ona wizualnie w całości. Jeśli nie mamy takiego wyczucia warto wypróbować kilka wariantów ułożenia i proporcji kokardy na sucho i przyłożyć do miejsca gdzie ostatecznie ma się ona znaleźć by ostatecznie dokonać wyboru.

Alkoholik- człowiek o wąskich horyzontach myślowych

Alkoholik- człowiek o wąskich horyzontach myślowych

Alkoholizm to straszna choroba, bo odbiera trzeźwość umysłu. Człowiek nią ogarnięty nie umie myśleć o niczym innym jak tylko o alkoholu. By go zdobyć, jest w stanie posunąć się nawet do największej podłości. Alkoholik nie myśli o najbliższych i ich dobru. To jest dla niego sprawa drugorzędna. Mało tego, on może powynosić wszystkie cenne rzeczy, aby sprzedać je i później przepić wszystkie zarobione pieniądze. Gdy wpada w ciąg alkoholowy, zupełnie nie myśli o konsekwencjach swoich czynów. Opamiętanie przychodzi dopiero wtedy, gdy straci ostatni grosz. Wtedy ma zarówno kaca fizycznego, jak i moralnego. Jednak wyrzuty sumienia nie trwają u niego długo, bo najczęściej do następnej libacji.

Alkoholicy mają różne fazy swojego nałogu. Jedni potrafią nie pić tygodniami, lecz gdy tylko spróbują alkoholu, ich silna wola ulatnia się i znika bez śladu. Drudzy z kolei nie przestają pić do momentu, w którym nie wylądują w szpitalu lub na odwyku. Dla nich nie liczy się ich zdrowie, cierpienie najbliższych czy opinia sąsiadów. Oni twardo chleją, dopóki organizm nie odmówi im posłuszeństwa. Dopiero obawa o własne życie nieco ich przystopuje. Trzecia grupa uzależnionych to ludzie, którzy nie mają kręgosłupa moralnego. Dla wódki czy wina mogą poświęcić swoje zasady etyczne i stać się bandytami. Ich ofiarami są najczęściej przypadkowe osoby, od których wyłudzają drobne sumy pieniędzy. Takie oprychy jak oni nie mają skrupułów, toteż zaatakowanie staruszki czy bezbronnego dziecka nie stanowi dla nich problemu. Oni są w takim amoku, że nawet nie zdają sobie sprawy ze swojego zachowania. Dla nich agresja i zastraszanie ludzi to sposób na szybki zarobek i dobrą zabawę. Oczywiście chodzi o ekscesy, których dopuszczają się pod wpływem alkoholu.

Jak pomóc alkoholikowi? Nie ma jednej skutecznej metody. Niektórym wystarczy jakiś emocjonalny wstrząs typu wypadek samochodowy czy choroba żony lub dziecka. Innym wręcz przeciwnie. Nie obchodzi ich nic, dopóki nie stracą wszystkiego. Najczęściej kończy się to tak, że żona od niego odchodzi, szef zwalnia ich z pracy, a do drzwi mieszkania puka komornik z groźbą eksmisji. Dopiero w tym momencie pijak zdaje sobie sprawę, że popełnił mnóstwo błędów, które mogą go dużo kosztować. Te traumatyczne przeżycia skłaniają go do refleksji i pracy nad sobą. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie się na terapię i udział w mitingach Anonimowych Alkoholików.

Najcięższym przypadkiem jest alkoholik. Który nie widzi w ogóle problemu w tym, że bez przerwy chodzi pijany. Poza tym swoje bandyckie rabunki na słabszych uważa za coś zupełnie normalnego. Takiemu osobnikowi może pomóc jedynie psychiatryk, a gdy skończy tam leczenie, wtedy można go oddać na odwyk alkoholowy. Terapia z psychiatrą jest mu potrzebna po to, by zdał sobie sprawę, że przez używki stał się bestią, a nie człowiekiem. Odwyk pomoże mu zachować trzeźwość i oduczy go sięgania po używki w sytuacjach stresowych. Warto mu również wszyć pod skórę specjalny preparat, którego nie można łączyć z alkoholem. Może to otrzeźwi go raz na zawsze.