Jak się pisze opowiadanie?

Jak się pisze opowiadanie?

Opowiadanie stanowi jedną z najczęściej wybieranych przez uczniów form wypracowań. Opowiadanie uważane jest za najłatwiejszą formę pisemnej wypowiedzi. Ma na to wpływ luźna przeważnie struktura tej wypowiedzi oraz fakt, że opowiadający może sam zadecydować, które elementy opowiadania przekazać szerzej, a które tylko zasygnalizować, lub w ogóle nie uwzględniać. W opowiadaniu nie zawsze trzeba ściśle trzymać się układu chronologicznego. Można też pominąć prawdę, puszczając wodze swej fantazji i marzeń. Częstym tematem wypracowań klasowych są opowiadania na rozmaite tematy – tak zwane „tematy wolne”.
Jak sie pisze opowiadanie? Opowiadanie jest formą bardzo pojemną w treść, w której zmieścić się mogą prawie wszystkie inne formy pisania. Może zawierać elementy opisu, charakterystyki, sprawozdania, reportażu itp. W opowiadanie można wplatać pamiętniki, dzienniki, a nawet inne opowiadania. Ważnym elementem większości opowiadań jest dialog, który służy zdynamizowaniu i ożywieniu akcji. Inwersja czasowa polegająca na celowym przestawieniu kolejności zdarzeń i to jest najtrudniejszy element opowiadania do uchwycenia.Wbrew pozorom opowiadanie nie należy do najłatwiejszych form wypowiedzi. Mimo pozornej swobody wymaga dokładnego zaplanowania tego, co chce się w nim przekazać. Wymaga umiejętności koncentrowania się nie tylko na treści, ale także na tym, by składnie,były logiczne, ładne i poprawne językowo oraz ciekawe dla odbiorcy.
Opowiadania zapisuje się według żelaznych zasad. Całe opowiadanie w jednakowym czasie. Starannie należy zaplanować kompozycję.
Tam, gdzie to możliwe, należy wprowadzić dialogi.Wykorzystuj inne formy wypowiedzi – wprowadź elementy opisu czy charakterystyki. Używaj bogatego słownictwa, stosuj zróżnicowane przymiotniki. Dobre opowiadanie powinno mieć ciekawy początek, punkt kulminacyjny i przekonujące zakończenie. Należy pamiętać o spójnym z całością zakończeniu.
Częstym błędem jest urywanie akcji lub brak podsumowania.
Redagując opowiadanie, można wybrać jedną z następujących możliwości: być główną postacią i pełnić rolę narratora – pisze się wówczas w 1 os. liczby poj. czasu przeszłego, np. byłem, poznałem itp.
pełni się tylko rolę narratora, a opowiadanie o kimś innym – pisze się wówczas w 3 os. liczby poj., np. był, poznał itp. Być jedną z wielu osób, które brały udział w pewnych wydarzeniach. Przyjmij, że wszyscy bohaterowie coś przeżyli, a Ty opowiadasz o wydarzeniach (pełnisz rolę narratora) – pisze się wówczas w 1 os. liczby mn., np. byliśmy, poznaliśmy itp. pełni się rolę narratora, ale wciela się w inną postać – należy pisać wówczas w 1 os. liczby poj., ale „jesteś” kimś innym, musisz więc przedstawiać wydarzenia z innego punktu widzenia. Taka forma pisania jest trudna, jednak może być bardzo ciekawa. Należy starać się używać zwrotów zgodnych z opowiadaniem, m.in:Działo się to w…Było to wówczas, gdy…To, co chcę wam opowiedzieć, wydarzyło się, gdy…Nie uwierzycie może, ale to nie był sen…Gdy zaczynam o tym myśleć…Nigdy nie zapomnę dnia, o którym…Długo zastanawiałem się, jak opisać to, co stało się…

Paczkomat – co to jest i jak działa?

Paczkomat - co to jest i jak działa?

Paczkomaty stanowią prawdziwą rewolucję w dziedzinie dostarczania różnego rodzaju przesyłek. Jeszcze kilka lat temu zamawiając paczkę ze sklepu internetowego trzeba było liczyć się z tym, że może ona dotrzeć do nas w dowolnym momencie dnia, a nas w tym czasie może nie być w domu. Po powrocie zastaniemy awizo. I chcąc czy nie chcąc będziemy zmuszeni, aby kolejnego dnia wybrać się z nim do oddziału poczty polskiej lub do kuriera, aby odebrać przesyłkę na miejscu. Oczywiście wiąże się to niekiedy z długim oczekiwaniem w kolejce. Problem pojawiał się wtedy, gdy całymi dniami pracowaliśmy i trudno było nam wybrać się na pocztę w godzinach jej urzędowania. Pewną opcją było adresowanie swoich przesyłek na adres zakładu pracy, ale niestety nie zawsze jest to możliwe. Wtedy właśnie wymyślono paczkomaty. Jest to polski wynalazek, który okazał się być rewolucyjny i bardzo szybko zyskał sobie duże grono zwolenników. Jego ogromna popularność aż kilkukrotnie przerosła oczekiwania nawet jego twórców. Jak działa paczkomat? Jest to sieć automatycznych i samoobsługowych punktów nadawania oraz odbierania przesyłek. Niewątpliwą zaletą jest to, że dostępne są one 24 godziny na dobę i możemy się do nich udać każdego dnia tygodnia. Jeśli dodać do tego niskie ceny, bardzo szybki czas nadania i odbioru oraz brak konieczności oczekiwania w kolejkach to system jawi się jako doskonały. Pojedynczy paczkomat wygląda jak duża metalowa szafa wyposażona w wiele przegródek o różnych rozmiarach. Na środku urządzenia znajduje się komputer, który stanowi jego centrum obsługi. W tym miejscu nadając lub odbierając paczkę musimy podać odpowiednie dane, aby otworzyła się odpowiednich rozmiarów skrytka. Jedyne, czego potrzebuje nadawca przesyłki, aby skorzystać z paczkomatu jest numer telefonu odbiorcy oraz adres paczkomatu, w którym odbiorca chce odebrać swoją przesyłkę. W momencie nadania przesyłki odbiorca zostanie o tym fakcie poinformowany poprzez automatycznie wysyłany sms. Otrzyma również numer nadania przesyłki, dzięki czemu będzie mógł śledzić jej drogę i sprawdzać na jakim etapie realizacji się znajduje. Po dostarczeniu paczki do paczkomatu dostanie kolejnego smsa, w którym poinformowany zostanie o specjalnym 6 cyfrowym kodzie, który jest niezbędny do odebrania paczki. Na odbiór paczki ma do 3 dni. Po tym czasie paczka wróci do oddziału i trzeba będzie ją odebrać w godzinach urzędowania. Mając jednak możliwość wybrania się do paczkomatu o dowolnej porze raczej do takiej sytuacji nie dojdzie. Przychodząc do paczkomatu po odbiór przesyłki należy wybrać odpowiednią opcję na monitorze. Następnie trzeba wpisać swój numer telefonu a także kod, który wysłany został w wiadomości sms. Zamiast tego można także pokazać wygenerowany qr-code w czytniku. Paczka do paczkomatu trafia zazwyczaj na drugi dzień od nadania, a procedura odbioru zwykle nie przekracza 30 sekund. Skorzystanie ze skanowania kodu przyspiesza ją nawet do 10 sekund. Bicie własnych rekordów stanowi bardzo ciekawe wyzwanie.

Najciekawsze horrory w historii kinematografii

Najciekawsze horrory w historii kinematografii

Horror jest współcześnie niezwykle specyficznym gatunkiem, do którego przylgnęła na wskroś fałszywa i nieszczególnie sympatyczna łatka tworu bezmyślnego, którego jedynym celem jest straszenie widza w prymitywny sposób, najczęściej poprzez wyskakujące niespodziewanie na ekran maszkary. Uczciwie należy przyznać, że reżyserzy horrorów sukcesywnie pracowali na taką reputację – myśląc o współczesnych horrorach, wielu osobom przyjdzie na myśl coś w rodzaju „Rekinada” albo „Zombie SS”, tworów skrajnie głupich i absurdalnych. Nie jest jednak tak, że to gatunek na wskroś i z natury beznadziejny – wręcz przeciwnie, sama idea mu przyświecająca mogłaby dawać pole do popisu naprawdę utalentowanym reżyserom, którzy mogliby przekazywać treści, jakich nie sposób uświadczyć w kinie akcji, komediowym lub dowolnym innym. Mogłaby – i niejednokrotnie dała. Zadajmy sobie więc proste pytanie – jakie filmy warto obejrzeć z tego gatunku?

Pierwszą pozycją powinno być z całą pewnością legendarne już poniekąd „Lśnienie” Stanley’a Kubricka. Ten kultowy reżyser miał już na swoim koncie drobne romanse z filmami niepokojącymi – chociażby „Mechaniczna pomarańcza” to produkcja skrajnie psychodeliczna – ale dopiero przy okazji mariażu z fabułą nakreśloną przez Stephena Kinga postanowił pójść na całość. Rzecz opowiada o hotelu położonym w górach, którym podczas sezonu zimowego ma się opiekować pewien pisarz – w tej roli Jack Nicholson – oraz jego rodzina. Na miejscu okazuje się, że w hotelu dzieją się rzeczy niewytłumaczalne, a główny bohater zaczyna się robić coraz bardziej i bardziej szalony. Brzmi banalnie? Być może, ale w praktyce „Lśnienie” okazało się doskonałym filmem. Fenomenalna rola Jacka Nicholsona, kultowe sceny – to po prostu trzeba zobaczyć

Dwadzieścia lat przed „Lśnieniem” powstała natomiast „Psychoza” Alfreda Hitchcocka. Jest to absolutny klasyk kinematografii i ten film po prostu trzeba zobaczyć. Powodów jest mnóstwo, ale ten główny to zdecydowanie uśmiech Anthony’ego Perkinsa, po zobaczeniu którego można zostać z traumą na całe życie. Trzy lata po tym filmie Hitchcock wyreżyserował „Ptaki”, kolejny horror, tym razem z matką naturą w roli największego przeciwnika. To również świetny film i jeśli komuś wydawałoby się, że byle wrona nie jest w stanie go przestraszyć… to źle mu się wydaje. Film i jego efekty specjalne nie zestarzały się, mimo tych tam pięćdziesięciu lat na karku.

W cieniu wielkiego arcydzieła Alfreda Hitchcocka wyszedł natomiast film pod tytułem „Podglądacz”. To bardzo specyficzny horror opowiadający o seryjnym mordercy, którego pasją jest nagrywanie swoich morderstw. Specyficzny przede wszystkim dlatego, że nie jest czarno-biały, nie stygmatyzuje postaci mordercy i zadaje pytania o to, czy to aby na pewno jego wina, że stał się osobą z wypaczonym poczuciem empatii.

Naturalnie to tylko cztery pozycje z całego zatrzęsienia. Pozycją obowiązkową są horrory George’a Romero i Johna Carpentera, pierwsza część „Piły”, „Blair Witch Project”, japońskie horrory także mają wiele do zaoferowania… Należy więc uzbroić się w nerwy ze stali i przystąpić niezwłocznie do seansu.

Zostań mistrzem całowania!

Zostań mistrzem całowania!

Mimo iż swój pierwszy pocałunek masz już dawno za sobą, wciąż obawiasz się kolejnych zbliżeń z dziewczynami. Masz wrażenie, że nie potrafisz zbyt dobrze się całować i przez to nie chcesz umawiać się z podobającymi ci się rówieśniczkami – lękasz się kompromitacji, przez którą musiałbyś chyba zaszyć się w swoim domu już na zawsze i nigdy więcej nie pokazałbyś się swoim kolegom. Nie masz pojęcia, jak sie robi malinke i nie wiesz, co tak naprawdę podoba się dziewczynom. Skorzystaj więc z doświadczenia starszych od ciebie kolegów i dowiedz się bezpośrednio od nich, jak wpłynąć na każdą dziewczynę i jak ją w sobie rozkochać wyłącznie przy pomocy ust.

Dziewczyny lubią odważnych chłopaków, ale tej odwagi nie możesz mylić z nachalnością. Pierwsza randka raczej nie powinna zakończyć się pocałunkiem, więc jeśli zaczniesz zachęcać do niego swoją partnerkę, możesz spotkać się tutaj z poważnym oporem. Stopniowo przekonuj ją do swojej osoby. Umów się z nią najpierw na przynajmniej kilka spotkań – zaproś ją do kina, pójdź z nią na kawę bądź udaj się z nią na spacer po lesie. Nawiązuj z nią coraz bliższą relację. Dziel się swoimi najskrytszymi tajemnicami, opowiadaj o swoich problemach i śmiało przyznawaj się do swoich wad. Pokaż, że nie jesteś idealny i też masz swoje zmartwienia – dziewczyny lubią chłopaków wrażliwych i zawsze oczekują od nich pokazania swojej prawdziwej twarzy. Jeśli twoja partnerka jest naprawdę warta uwagi, wszystko zdoła zrozumieć. Otwórz się przed nią, a będzie to pierwszy krok do nawiązania głębszej i trwalszej relacji.

Jeśli czujesz, że na następnym spotkaniu może dojść do waszego pierwszego pocałunku, postaraj się do niego przygotować. Zadbaj o odpowiednią atmosferę podczas spotkania – zaproś dziewczynę na długi spacer po parku, najlepiej wieczorem, i na sam koniec spróbuj się do niej zbliżyć. Najpierw możesz ją przytulić i poczekać na jej reakcję. Jeżeli dziewczyna nie będzie próbowała zwiększyć znajdującej się między wami wolnej przestrzeni, możesz delikatnie pocałować ją w usta. Następnie subtelnie wysuń swój język i przejedź nim po jej dolnej lub górnej wardze, oczekując na jej ruch. Przymknij oczy i rozkoszuj się tą wyjątkową chwilą, w pełni się jej oddając i robiąc to, co podpowiada ci twoje ciało. Te najlepsze pocałunki są w pełni naturalne i tak naprawdę nie musisz i nie powinieneś ich nawet w żadnym wypadku planować. Nie przewiduj, co może się zdarzyć – spontaniczność podczas takich zbliżeń jest najważniejsza i najbardziej wartościowa.

Teraz, gdy już umiesz się całować, możesz przejść na wyższy stopień zaawansowania. Zapytaj swoich kolegów, jak sie robi malinke i zaskocz swoją dziewczynę, dając jej soczystego całusa w szyję lub kark. Pocałunki nie muszą być bowiem składane na ustach. Jeśli oboje z dziewczyną będziecie mieć dość takiego zwykłego cmokania, możecie spokojnie spróbować czegoś więcej i stopniowo przybliżać się do odbycia poważnego stosunku seksualnego. Niczego jednak nie staraj się przyspieszać i nie ulegaj presji otoczenia. Jeśli nie jesteś gotowy na seks, nigdy się na niego nie decyduj.

Zabawy z modą

Zabawy z modą

Każdemu człowiekowi zależy na swojej własnej dobrej prezencji. Ludzie starają się o nią dbać i w tym celu nieraz są w stanie wydawać gigantyczne kwoty pieniędzy na nowe ubrania, dodatki czy buty. Próbują tworzyć z nich zachwycające stylizacje, jednakże nie zawsze efekty tych działań są pomyślne. Nie każdy wie bowiem, jaki kolor pasuje do zielonego czy z czym powinno się zestawiać obcisłe spódnice bądź dopasowane do ciała sukienki. Zasad dotyczących ubioru można się jednak nauczyć i opanować je w dosłownie stu procentach. Dzięki nim każdy zdoła samodzielnie zadbać o swój wygląd i ostatecznie będzie z niego w pełni zadowolony.

Bardzo częstym błędem, popełnianym przez osoby zbyt mocno skupiające się na swoim zewnętrznym wyglądzie, jest przesadne przejmowanie się właśnie tymi ustalonymi normami. Biała bluzka powinna być połączona z czarnym dołem, a wysokie obcasy pasują wyłącznie do spodni i sukienek – każdy kiedyś mógł o tym usłyszeć. Nie da się jednak zawsze i wszędzie trzymać takich zasad, zwłaszcza że nie pozwalają one człowiekowi na odkrycie jego własnego stylu. Czasem lepiej sobie odpuścić i ubrać się w rzeczy nawet kompletnie do siebie niepasujące, aby stworzyć nowoczesną i kreatywną stylizację, która na pewno nie pozostanie niezauważona. Modą należy się bawić. Nie jest powiedziane, że zielony kolor pasuje wyłącznie do bieli czy czerni – nawet zestawiony z intensywnym fioletem może stworzyć ciekawy duet. A jak tą wiedzę wykorzystać w praktyce? Jak rzeczywiście zacząć bawić się modą?

Oczywiście zawsze warto się czymś zainspirować, a dziś tych inspiracji zdecydowanie nie brakuje. Wiele osób zaznajomionych ze światem mody prowadzi już swoje własne blogi internetowe, na których niemalże codziennie zamieszczane są zdjęcia różnorodnych stylizacji. Tuż pod nich znajdują się ich opisy – Internauta dowiaduje się z nich, z jakich sklepów pochodzą poszczególne elementy garderoby. Jeżeli buty założone przez modelkę przypadną mu nader wszystko do gustu, od razu może udać się do sprzedającego je butiku i zdobyć coś identycznego lub przynajmniej podobnego. Warto także nie ograniczać się wyłącznie do robienia zakupów w najpopularniejszych galeriach handlowych. Prawdziwe perełki zazwyczaj znajdowane są w zupełnie innych miejscach – mało znanych sklepach odzieżowych, marketach internetowych czy chociażby lumpeksach. Czasem też wystarczy przejrzeć dokładnie swoją własną garderobę, aby odszukać w niej przynajmniej kilka wartościowych ubrań, o których zdążyło się już zapomnieć. Kilka drobnych przeróbek sprawi, że zaczną się one prezentować jak zupełnie nowe artykuły.

Moda jest właśnie od tego, aby się nią bawić. Perfekcyjne stylizacje być może sprawdzają się w biurach i korporacjach i idealnie nadadzą się na rozmowę kwalifikacyjną czy prezentację w szkole, ale na co dzień będą wyglądać nudno i smutno. Warto je urozmaicać i zmieniać ich idealny charakter, dodając do nich kolorowe dodatki czy bardziej oryginalne elementy. Własny styl trzeba odkryć i każdy może to zrobić.

Makijaż

Makijaż

Wykonanie dobrego makijażu nie jest wcale łatwe. Wymaga znajomości przynajmniej podstawowych technik. Należy wiedzieć jak dokładnie używać poszczególnych produktów. Tylko w taki sposób uzyskamy oczekiwany przez nas efekt. Podstawa jest dopasowanie wszystkiego do indywidualnych potrzeb. Z tego powodu powinniśmy zastanowić się co jest naszą mocną stroną. Takie obszary twarzy będziemy podkreślać i znacznie bardziej wydobywać na pierwszy plan. Ewentualne mankamenty możemy skutecznie zatuszować przy pomocy odpowiednio użytych produktów. Warto również wiedzieć, jak wyszczuplić twarz. Przyda się to niemal każdej kobiecie. Jednak w zależności od kształtu głowy może to znacznie różnić się od siebie. Z tego powodu zazwyczaj zaczyna się od dokładnej analizy. Dużym ułatwieniem mogą być tu zdjęcia z upiętymi włosami. Będziemy w stanie obrysować owal twarzy i dopasować go do konkretnego typu. Na tej podstawie możemy zagłębić się w szczegółowe zalecania, których powinniśmy się trzymać. Tylko wtedy uzyskamy oczekiwany efekt. Istotne jest tu podkreślenie kości policzkowych. Z tego powodu zazwyczaj wykonuje się nieco ciemniejsza linię w miejscu naturalnego zagłębienia. W ten sposób podkreślimy rysy i nadamy odpowiednich proporcji. Używając bronzera możemy również zmniejszyć czoło, nos lub brodę. Jednak wymaga to odpowiedniego roztarcia, aby linie nie były zauważalne. Warto używać tu puszystych pędzli, które bardzo subtelnie aplikują wybrany przez nas produkt. Dużą rolę odgrywa również odcień kosmetyku po jaki sięgamy. Nie zawsze dobrym wyborem będą barwy wpadające w rudość. U większości osób sprawdzi się chłodniejsza tonacja. Bezpiecznym rozwiązaniem na samym początku są neutralne produkty, w których nie zauważamy chłodnych lub ciepłych drobinek. Z czasem oczywiście nauczymy się dobierać barwy idealnie do swoich potrzeb. Jednak warto testować różne połączenia i na tej podstawie określać co będzie dla nas korzystne. Kolejna kwestia to oczywiście puder. W tym przypadku warto zastanowić się czego potrzebujmy. Nie zawsze dopasowywanie kolorowych produktów jest potrzebne Możemy wybrać kosmetyk, który jedynie matowi i nie zmienia barwy cery. Zyskujemy w ten sposób bardzo uniwersalny utrwalacz do makijażu. Pozbycie się tłustości może znacznie przedłużyć żywotność zaaplikowanych preparatów. Szczególnie jeśli nasza cera ma naturalnie tendencję do świecenia. Przy większych niedoskonałościach warto sięgnąć również po podkład oraz korektor. Jednak należy skupić się na odpowiednim dobraniu ich krycia. Warto aplikować jak najmniej produktów. Z tego powodu nieco bardziej ciężkie kosmetyki mogą sprawdzić się znacznie lepiej niż te teoretycznie dość naturalne. Jako wykończenie makijażu możemy użyć rozświetlacza. Jednak warto rozsądnie dozować jego ilość. Nadmiar mógłby wyglądać dość niekorzystnie. Szczególnie jeśli na naszej twarzy występują nierówności. Przyjmuje się, że najlepiej jest nakładać ten produkt na kości policzkowe. Jednak często wykorzystuje się go również do zarysowania ust oraz nosa.

Dzień przetrwania.

Dzień przetrwania.

Wyobraźcie sobie dzień, w którym przestaje istnieć technologia na której tak polegamy. Dzień w, którym, dla przykładu znajdujecie się w odosobnionym miejscu i musicie przeżyć, za wszelką cenę, tylko dzięki własnym umiejętnościom. Jak to zrobić ?

Oczywiście, najważniejszym aspektem to budowa schronienia, które pozwoliłoby przeczekać ewentualne deszcze lub burze, znalezienie źródła słodkiej wody i pożywienia, niezbędnych do życia. To wszystko jest praktycznie niemożliwe bez sporządzenia broni która odstraszałaby dziką zwierzynę lub nieproszonych wrogów, pomagałyby polować oraz dawałaby namiastkę poczucia bezpieczeństwa.

Najprostszym narzędziem jest oczywiście dzida, czyli długi kij zaostrzony na końcu lub z przywiązanym ostrym kamieniem lub kawałkiem metalu. Warto także pomyśleć o owinięciu rękojeści sznurem w celu zniwelowania poślizgu w ręce. W tej broni jednakże zawsze pozostaje ryzyko podejścia blisko celu.Zwierzyna może się spłoszyć, intruz może skontrować atak i zaatakować własną, brak jest elementu zaskoczenia, który jest ważny aspektem polowania. Dlatego też warto pomyśleć o broni dystansowej która da nam przewagę w wielu sytuacjach. Najłatwiejszym do skonstruowania takim narzędziem jest łuk. I teraz najważniejsze pytanie; jak zrobić łuk ? Otóż nie ma nic prostszego najważniejszymi elementami jest rama i cięciwa, Ramę wykonujemy z młodego, ociosanego drzewa. Młode konary mają to do siebie, że są giętkie i dają się z łatwością uformować w potrzebny, pół owalny kształt. Obydwa końce „obudowy” łuku związujemy cięciwą, czyli elastyczną linką, żyłką, cienkim, wytrzymałym sznurkiem. Kolejno należy utworzyć tor dla wypuszczanej strzały, polecam wyżłobić w ramie łuku wgłębienie na samym środku. W tym zagłębieniu będzie zaczepiona strzała podczas naciągania cięciwy i zagwarantuje to jej prosty tor lotu. Dla zaawansowanych polecam zamiast wgłębienia zamontować niewielką obręcz przez którą będzie wylatywać strzała podczas jej wypuszczenia. Również, tak jak w przypadku dzidy, dobrym pomysłem jest owinięcie sznurem grzbietu łuku, czyli środka pomiędzy ramieniem dolnym a górnym, poniżej toru lotu strzały. Pomaga to w utrzymaniu napiętego łuku i zapobiega ślizganiu się dłoni po drewnianym materiale. Dzięki tej instrukcji wiemy już jak zrobić łuk, ale nie można zapomnieć o strzałach, których nie powinno nigdy zabraknąć. W przeciwieństwie do samej ramy łuku, strzały powinny być wykonane ze starszego, stwardniałego drzewa, zapewniającego prosty lot strzały. Twarde drewno zapobiega wyginaniu się strzały podczas wypuszczania z cięciwy. Oczywiście analogicznie do dzidy, należy zaostrzyć na końcu, zamontować odpowiednio ociosany kamień, lub inny twardy materiał jako grot. Mając dostępność innych materiałów, warto pomyśleć o osadzeniu lotki na strzale, czyli swoistego rodzaju grzbietu w kształcie łzy lub trójkąta, umieszczonego na tyle. Stabilizuje to tor lotu pozwalając na precyzyjne strzały.

Pamiętając o „wynalazkach” i sposobach przetrwania naszych przodków będziemy w stanie odnaleźć się nawet w najbardziej beznadziejnej sytuacji. Dlatego warto zapamiętać jak zrobić łuk i być przygotowanym do najgorszego.

Jak liczyć okres wypowiedzenia?

Jak liczyć okres wypowiedzenia?

Wiele osób zastanawia się, jak to tak naprawdę jest z tym wypowiedzeniem umowy o pracę, zarówno ze strony pracodawcy jak i samego pracownika. Bo jak każdy z pewnością wie, rozwiązanie umowy o pracę wiąże się z okresem wypowiedzenia, czyli czasem, który musi upłynąć, aby umowa o pracę rozwiązała się. I nie ma tu znaczenia, czy umowa była zawarta na czas próbny, określony, czy też na czas nieokreślony. W obu przypadkach należy zachować odpowiedni okres wypowiedzenia. Jednym odstępstwem jest rozwiązanie umowy za porozumieniem stron – bowiem w takiej sytuacji nie obowiązuje okres wypowiedzenia.
Jednak pozostaje pytanie, jak liczyć okres wypowiedzenia i od czego on zależy?
Regulacje w tej sprawie znajdziemy oczywiście w Kodeksie Pracy.
To właśnie w Kodeksie Pracy mamy wyszczególnione przypadki, od których to zależy długość naszego okresu wypowiedzenia.

Okres wypowiedzenia umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony lub określony (również umowy na zastępstwo), jest przede wszystkim uzależniony od czasu zatrudnienia u danego pracodawcy i zgodnie z art. 36 kodeksu pracy, wynosi odpowiednio:
– dwa tygodnie – w sytuacji gdy pracownik był zatrudniony w danej firmie krócej niż sześć miesięcy,
– miesiąc – tylko wtedy gdy pracownik był zatrudniony w danej firmie co najmniej sześć miesięcy,
– trzy miesiące – ten okres obowiązuje gdy okres zatrudnienia pracownika w danej firmie to co najmniej 3 lata.

Natomiast okres wypowiedzenia umowy zawartej na okres próbny, wynosi zgodnie z art. 34 kodeksu pracy:
– trzy dni robocze – gdy umowa została zawarta na mniej niż dwa tygodnie,
– tydzień – gdy umowa była zawarta na dwa tygodnie lub więcej,
– dwa tygodnie – w przypadku gdy umowa została zawarta na trzy miesiące.

Zatem jak można zauważyć, okres wypowiedzenia można liczyć w tygodniach lub w miesiącach, lub też w dniach.

A więc jak liczyć okres wypowiedzenia w tygodniach?
Okres wypowiedzenia rozpoczyna się w pierwszą niedzielę po złożeniu wypowiedzenia umowy. Dlatego też, licząc okres wypowiedzenia w tygodniach, ostatnim jego dniem jest sobota. Podsumowując okres wypowiedzenia liczony w tygodniach, zawsze zaczyna się w niedzielę, a kończy w sobotę.Tydzień jest rozumiany kalendarzowo, a więc jest liczony jako 7 dni kalendarzowych.

Zatem jak liczyć okres wypowiedzenia w miesiącach?
Początkiem wypowiedzenia, w tym przypadku, jest pierwszy dzień kalendarzowy, miesiąca następującego po miesiącu, w którym to zostało złożone wypowiedzenie umowy o pracę. Natomiast okres wypowiedzenia kończy się z ostatnim dniem miesiąca. Warto zauważyć, iż okres wypowiedzenia trwa pełne miesiące (a więc nie ma tu znaczenia czy miesiąc ma 31,30 czy też 28 dni).

Natomiast jak liczyć okres wypowiedzenia w dniach?
Taki okres wywiedzenia występuje, tak jak zostało to wspomniane, tylko w przypadku umów na okres próbny. W przypadku takiej umowy okres wypowiedzenia rozpoczyna się w pierwszym dniu roboczym następującym po dniu, w którym złożono wypowiedzenie umowy i kończy się oczywiście po upływie trzech dni roboczych.

Co ważne omówione zasady ustalania długości okresu wypowiedzenia, jak i ustalenia momentu rozpoczęcia i zakończenia okresu wypowiedzenia, dotyczą zarówno pracodawców jak i pracowników. A więc nie ma tu znaczenia czy wypowiedzenie jest składane przez pracodawcę czy też przez pracownika. Bowiem w obu przypadkach stosuje się te same zasady.

Syrop z cebuli, naturalny lek na przeziębienie

Syrop z cebuli, naturalny lek na przeziębienie

Cebula jest warzywem posiadającym wiele właściwości leczniczych, a przede wszystkim antybakteryjnych. To wspaniałe warzywo, jest bogate w witaminę C oraz substancje bakteriobójcze, przez co cieszy się uznaniem od wielu wieków. W cebuli można znaleźć również wiele innych cennych dla ludzkiego zdrowia witamin takich jak cynk, magnez oraz fosfor, które niewątpliwie wzmacniają odporność organizmu na wiele różnych chorób.
Uprawa cebuli jest banalnie prosta. Wystarczy kawałek ziemi na którym zasiejemy nasiona lub zasadzimy sadzonki. Odpowiednie nawodnienie i po pewnym czasie naturalne lekarstwo mamy w zasięgu własnej ręki.
Cebula to nie tylko naturalny lek na przeziębienie i innego rodzaju infekcje, ze względu właściwości jakie posiada jest wspaniałym antidotum na trądzik, rany oraz innego rodzaju wypryski skórne.
Z uwagi na działanie moczopędne jakie posiada cebula, powinna być wprowadzona w dietę osób posiadających infekcję dróg moczowych, natomiast u osób z nadciśnieniem świetnie poradzi sobie z nadmiarem cholesterolu.
Warto też wspomnieć, że cebula dzięki działaniu bakteriobójczym, odkażającym i przeciwzapalnym, łagodzi stan zapalny oraz niweluje uczucie swędzenia jak i bólu po ukąszeniu przez owady.
Niestety nie każdy z nas może pozwolić sobie na spożywanie cebuli. Szczególnie powinny z niej zrezygnować osoby zmagające się z chorobami układu pokarmowego, zapaleniem jelit, chorobami nerek oraz wątroby, w dodatku zbyt duża ilość spożycia cebuli może doprowadzić do zgagi, niestrawności oraz bólu brzucha.
Cebula jest niezbyt smaczna, a co za tym idzie jest niechętnie spożywana przez dzieci, na szczęście istnieją różne sposoby by sprawnie „ukryć” cebulę w pożywieniu.
Cukier jest składnikiem, który skutecznie zniweluje smak cebuli, dlatego syrop cebulowy jest nie tylko smaczny ale także bardzo zdrowy i lubiany przez dzieci. Jak zrobić syrop z cebuli? Nic prostszego !
Do przygotowania syropu z cebuli potrzeba bardzo niewiele bo tylko: 2 cebule i 4 łyżki cukru.
Cebulę kroimy w kosteczkę, pokrojoną przekładamy do słoika, zasypujemy cukrem, zakręcamy, potrząsamy aby składniki się wymieszały ze sobą i następnie na dobę odstawiamy w ciepłe miejsce.
Przez dobę wytworzy się syrop, który wspomoże nas w walce z przeziębieniem.
Syropy i okłady z warzyw są bez wątpienia bezcennym źródłem witamin dla człowieka, ale niestety stare dobre metody leczenia, stosowane przez nasze babcie przechodzą do lamusa. Na aptecznych półkach widnieje mnóstwo lekarstw dostępnych bez recepty, które skutecznie kuszą konsumentów. Niestety nie zawsze to co kupimy okaże się lepsze dla naszego organizmu. Po co tracić często nie małe pieniądze na coś co tak naprawdę możemy mieć w zasięgu ręki, niemalże za darmo. Spożywanie naturalnych witamin z pewnością dodaje energii i witalności. Poprawia sprawność intelektualną, przez co znikają problemy z koncentracją.
Inwestując w zdrową dietę, pełną witamin, minerałów oraz substancji antybakteryjnych z całą pewnością będziemy mniej narażeni na różnego rodzaju choroby oraz infekcje.
Nie bez powodu starsze pokolenie może cieszyć się zdrowiem i co ważne długowiecznością.

Słaba sieć bezprzewodowa

Słaba sieć bezprzewodowa

Dwudziesty pierwszy wiek charakteryzuje się wszechobecną cyfryzacją wszystkiego co tylko może być przekonwertowane na właśnie format cyfrowy. Zaczynając od powolnego odchodzenia od płatności pieniędzmi w tradycyjnej formie, na rzecz płatności kartami płatniczymi lub przy użyciu naszych telefonów komórkowych i płatności mobilnych z modułem zbliżeniowym NFC. Dużo procesów zostaje poddanych modernizacji. Ulepszane są linie produkcyjne, powodujące możliwość tworzenia towaru kilkanaście razy szybciej niż w niedalekiej przeszłości. Ludzie już tak mają, że lubią sobie pewne rzeczy ułatwiać i sprawiać tym gromadzenie się wolnego czasu, który może być przeznaczony na inne, rozwojowe pomysły.
Pokolenie osób urodzonych w końcówce lat osiemdziesiątych i na początku lat dziewięćdziesiątych ma te szczęście, że widziało i brało czynny udział w rozwoju sieci internetowych w Polsce. Ci co mieli w domu słynne modemy telefoniczne – te wydające dużo zabawnych dźwięków przy próbach łączenia się z siecią – pamiętają, że jedyna możliwość aby komputer był przyłączony, to było użycie kabla. Istniała wtedy już idea bezprzewodowego przesyłu informacji, bo ludzie od wielu lat posiadali w swoich domach radio czy telewizor. To już wtedy na pewno inżynierowie i wizjonerzy mieli w swoich planach przyszłe routery, serwery i inne urządzenia. Pamiętajmy, że wolny internet bezprzewodowy był już stosowany w telefonach komórkowych w postaci pakietów GPRS.
Później nadeszła era słynnej neostrady, modemów livebox, które dawały możliwość ustawienia go w centralnym miejscu mieszkania i cieszenia się internetem na całym jego obszarze. Prędkość internetu rosła, wysyłanie i odbieranie pakietów w sieci Wi-fi jest już na bardzo wysokim poziomie prędkości. Jednak w większych miastach, w blokowiskach, w małych i krętych mieszkaniach router Wi-fi może sobie nie radzić. Zatem jak wzmocnić sygnał wifi?
Po pierwsze możemy zadzwonić na infolinię naszego dostawcy, aby się upewnić, że nasze połączenie jest na pewno poprawne. Następnie warto wykonać na naszym laptopie lub smartfonie kilka testów jakimś testerem prędkości połączenia z siecią – w kilku miejscach w mieszkaniu. Upewnimy się, gdzie mamy zaniki sygnały i gdzie jest słabszej jakości. Co możemy zrobić? Wiele routerów ma możliwość przyłączenia dodatkowych anten, pomoże to o kilka procent poprawić jakość sygnału. Oczywiście winny może być same urządzenie, które jest np. przestarzałe lub uszkodzone. Innym bardzo dobrym sposobem, jest zainwestowanie w tak zwane repeatery do Wifi, dzięki którym jesteśmy wstanie wzmocnić sygnał, obijając np. ściany czy kręty korytarz w przedpokoju. Same urządzenie wpina się do gniazdka, a konfiguracja jest banalnie prosta. Ceny oscylują w granicach stu złotych.
Jak widać sieć bezprzewodowa jest bardzo przydatna do komunikacji z telefonem, laptopem czy telewizorem, ale czasami ciężko jest uzyskać odpowiednia jakość sygnały wraz z prędkością sieci. Wtedy należy się zastanowić czy nie lepiej byłoby użyć tradycyjnego kabla do telewizora i komputera, a z routera korzystać jedynie w przypadku smartfona.