Alkoholik- człowiek o wąskich horyzontach myślowych

Alkoholizm to straszna choroba, bo odbiera trzeźwość umysłu. Człowiek nią ogarnięty nie umie myśleć o niczym innym jak tylko o alkoholu. By go zdobyć, jest w stanie posunąć się nawet do największej podłości. Alkoholik nie myśli o najbliższych i ich dobru. To jest dla niego sprawa drugorzędna. Mało tego, on może powynosić wszystkie cenne rzeczy, aby sprzedać je i później przepić wszystkie zarobione pieniądze. Gdy wpada w ciąg alkoholowy, zupełnie nie myśli o konsekwencjach swoich czynów. Opamiętanie przychodzi dopiero wtedy, gdy straci ostatni grosz. Wtedy ma zarówno kaca fizycznego, jak i moralnego. Jednak wyrzuty sumienia nie trwają u niego długo, bo najczęściej do następnej libacji.

Alkoholicy mają różne fazy swojego nałogu. Jedni potrafią nie pić tygodniami, lecz gdy tylko spróbują alkoholu, ich silna wola ulatnia się i znika bez śladu. Drudzy z kolei nie przestają pić do momentu, w którym nie wylądują w szpitalu lub na odwyku. Dla nich nie liczy się ich zdrowie, cierpienie najbliższych czy opinia sąsiadów. Oni twardo chleją, dopóki organizm nie odmówi im posłuszeństwa. Dopiero obawa o własne życie nieco ich przystopuje. Trzecia grupa uzależnionych to ludzie, którzy nie mają kręgosłupa moralnego. Dla wódki czy wina mogą poświęcić swoje zasady etyczne i stać się bandytami. Ich ofiarami są najczęściej przypadkowe osoby, od których wyłudzają drobne sumy pieniędzy. Takie oprychy jak oni nie mają skrupułów, toteż zaatakowanie staruszki czy bezbronnego dziecka nie stanowi dla nich problemu. Oni są w takim amoku, że nawet nie zdają sobie sprawy ze swojego zachowania. Dla nich agresja i zastraszanie ludzi to sposób na szybki zarobek i dobrą zabawę. Oczywiście chodzi o ekscesy, których dopuszczają się pod wpływem alkoholu.

Jak pomóc alkoholikowi? Nie ma jednej skutecznej metody. Niektórym wystarczy jakiś emocjonalny wstrząs typu wypadek samochodowy czy choroba żony lub dziecka. Innym wręcz przeciwnie. Nie obchodzi ich nic, dopóki nie stracą wszystkiego. Najczęściej kończy się to tak, że żona od niego odchodzi, szef zwalnia ich z pracy, a do drzwi mieszkania puka komornik z groźbą eksmisji. Dopiero w tym momencie pijak zdaje sobie sprawę, że popełnił mnóstwo błędów, które mogą go dużo kosztować. Te traumatyczne przeżycia skłaniają go do refleksji i pracy nad sobą. Kolejnym krokiem jest zgłoszenie się na terapię i udział w mitingach Anonimowych Alkoholików.

Najcięższym przypadkiem jest alkoholik. Który nie widzi w ogóle problemu w tym, że bez przerwy chodzi pijany. Poza tym swoje bandyckie rabunki na słabszych uważa za coś zupełnie normalnego. Takiemu osobnikowi może pomóc jedynie psychiatryk, a gdy skończy tam leczenie, wtedy można go oddać na odwyk alkoholowy. Terapia z psychiatrą jest mu potrzebna po to, by zdał sobie sprawę, że przez używki stał się bestią, a nie człowiekiem. Odwyk pomoże mu zachować trzeźwość i oduczy go sięgania po używki w sytuacjach stresowych. Warto mu również wszyć pod skórę specjalny preparat, którego nie można łączyć z alkoholem. Może to otrzeźwi go raz na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *